Za oknem coraz zimniej… a tutaj – wspomnienie lata. Pierwsza sesja rodzinna (nie samymi ślubami człowiek żyje ;) ) – pomimo tego, że umówiliśmy się po 16 słońce było bardzo ostre, żar lał się z nieba.
Piszę wyżej, że sesja rodzinna a na zdjęciach jakoś mało rodziny a sporo jednego szkraba (choć udało się przemycić trochę Kacpra – brata Piotrusia i trochę cioci) – niestety z pewnych przyczyn tak właśnie musi być – reszta zdjęć zostanie w albumie rodzinnym.








„Po tym jak się wybiegałem i pobawiłem ze wszystkimi pora coś zjeść!”
„No co?! Zgłodniałem, Ty nie?”

„Kurcze trochę mało mam tych chrupek żeby się z Tobą podzielić”

„Zjesz sobie w domu – ok?”

„Ej Ciotka! Oddawaj! To moje chrupki!”

„Aaalle się najadłem :) „

Komentarzy: 2, Skomentuj lub Pinguj
Ciotka mówi – Ja nie zabierałam Piotrusiowi chrupek! To pomówienia!
Grudzień 15, 2009
Odpowiedz na “Piotruś | sesja rodzinna”