UWAGA! Bardzo obszerny wpis – 165 zdjęć!

Ten materiał długo dojrzewał na dysku ;) Przypomniała mi o nim jutrzejsza wizyta Kasi i Pawła u nas – po odbiór zdjęć :))
Zaraz po plenerze ślubnym wyjeżdżali z Polski. Po skończeniu materiału dostali tylko link do galerii internetowej – resztę postanowili odebrać osobiście. Nie udało się w grudniu, przełożyliśmy na kwiecień. CIeszymy się ogromnie na jutrzejszą wizytę!!!

Na początku w ogóle mieliśmy być niedostępni w terminie ich ślubu – mieliśmy jechać na długo wyczekiwany urlop ze znajomymi. Dzwonił Paweł – mówię, że niestety nie możemy. Po jakimś czasie dzwoni Kasia – tłumaczę, że rozmawiałam z narzeczonym – nie będziemy mogli pojawić się na ich uroczystości. Czyżby nie uwierzyli nam za pierwszym razem??? ;)
Na drugi dzień (a właściwie noc) okazało się, że nasze plany urlopowe legły w gruzach. Przed 24:00 sms do Pawła, że jeśli jeszcze nikogo nie znaleźli będziemy mogli się pojawić. Paweł oddzwonił – pierwsze słowa dotyczyły tego jak sie cieszą, że nie pojedziemy na urlop ;p
Umówiliśmy się na spotkanie, obgadaliśmy szczegóły, podpisaliśmy umowę…
Po ich Wielkim Dniu – również cieszyliśmy się, że nasz wyjazd nie wypalił – hehehe.
Prze fantastyczni ludzie. Obdarzyli nas ogromem ciepła i życzliwości, traktowali jak najbliższych znajomych! Czuliśmy się z nimi, ich rodziną i przyjaciółmi praktycznie jak z własnymi! Dla takich ludzi chce się biegać tyle godzin podczas reportażu, z ciężką torbą i oczami dookoła głowy! DZIĘKUJEMY, że nie daliście za wygraną i wybraliście nas abyśmy mogli Wam towarzyszyć w ten cudowny dzień!

Dla przypomnienia – plener ślubny (klik)




więcej…
Komentarzy: 2 | Reportaż Ślubny | Tagi: fotograf ślubny Zduńska Wola, fotograf ślubny Łask, fotografia ślubna Zduńska Wola, fotografia ślubna Łask, zdjęcia ślubne Zduńska Wola, zdjęcia ślubne Łask